Zgodze się, że matamtyka to próba usystematyzowania i pojęcia rzeczy często dalece wykraczajacych poza umysł normalnego człowieka. Dlatego matematycy tłumnie zapełniają ośrodki psychiatryczne próbując opisac na przykład nieskończoność. Nie raz zdarzało się też, że twierdzenie czy prawo matematyczne uznawane od lat nagle okazywało się błedne i obalane, ale na rzecz innego. Zawsze śmieszy mnie przykład pewnego matamatyka który całe swoje zycie poświęcił teorii zbiorów. Pewnie umarł by w swpokoju i spełnieniu gdyby nie jakiś niemający pojęcia o matematyce pisarczyk nie zadał prostego pytania. "W mieście X połowa mieszkańców strzyże się u fryzjera, a połowa strzyże się sama. U kogo strzyże się Fryzjer?" ;)
Co do tych kropel to będe się czepiał. Po pierwsze matematyka bazuje na wzorach, a nie liczbach. Liczby to jedynie przedstawienie, dowód lub po prostu efekt uboczny. n+n=2n. Zawsze. Tak wiec obojętnie jakie liczby, warości czy idee pod to podstawimy zawsze będziemy mieć 2n. I nie ma tu znaczenia czy połączenie 1 kropli z drugą wizualnie przedstawiać bedzie się jako nadal jedna kropla. To samo możesz powiedzieć, że litr wódki plus kolejny litr dalej jeden litr. Założe sie, że w monopolowym nie dał by się tak zrobić ;)
Z resztą prawo zachowania masy i energii to prawo matematyczne wykorzystywane w "praktyce" przez na przykład fizykę czy chemię. I tutaj choć zdarzają się na przykład reakcje o efekcie synergistycznym, a nie prosto addytywnym, to cały przebieg zamyka się w prwie zachowania.... Mimo iż wydaje nam się iż zrobiliśmy czegoś dużo wiecej niż bazowo mieliśmy. Perpetum mobile jeszcze nikt nei wymyślił.
Jak to mówią, nic w przyrodzie nie ginie, tylko zmienia właściciela.
nic w przyrodzie nie ginie
Zgodze się, że matamtyka to próba usystematyzowania i pojęcia rzeczy często dalece wykraczajacych poza umysł normalnego człowieka. Dlatego matematycy tłumnie zapełniają ośrodki psychiatryczne próbując opisac na przykład nieskończoność. Nie raz zdarzało się też, że twierdzenie czy prawo matematyczne uznawane od lat nagle okazywało się błedne i obalane, ale na rzecz innego. Zawsze śmieszy mnie przykład pewnego matamatyka który całe swoje zycie poświęcił teorii zbiorów. Pewnie umarł by w swpokoju i spełnieniu gdyby nie jakiś niemający pojęcia o matematyce pisarczyk nie zadał prostego pytania. "W mieście X połowa mieszkańców strzyże się u fryzjera, a połowa strzyże się sama. U kogo strzyże się Fryzjer?" ;)
Co do tych kropel to będe się czepiał. Po pierwsze matematyka bazuje na wzorach, a nie liczbach. Liczby to jedynie przedstawienie, dowód lub po prostu efekt uboczny. n+n=2n. Zawsze. Tak wiec obojętnie jakie liczby, warości czy idee pod to podstawimy zawsze będziemy mieć 2n. I nie ma tu znaczenia czy połączenie 1 kropli z drugą wizualnie przedstawiać bedzie się jako nadal jedna kropla. To samo możesz powiedzieć, że litr wódki plus kolejny litr dalej jeden litr. Założe sie, że w monopolowym nie dał by się tak zrobić ;)
Z resztą prawo zachowania masy i energii to prawo matematyczne wykorzystywane w "praktyce" przez na przykład fizykę czy chemię. I tutaj choć zdarzają się na przykład reakcje o efekcie synergistycznym, a nie prosto addytywnym, to cały przebieg zamyka się w prwie zachowania.... Mimo iż wydaje nam się iż zrobiliśmy czegoś dużo wiecej niż bazowo mieliśmy. Perpetum mobile jeszcze nikt nei wymyślił.
Jak to mówią, nic w przyrodzie nie ginie, tylko zmienia właściciela.