chyba za daleko, bo starając się udowodnić bład mojego rozumowanie wyklrowałeś idealny konktrargument na te swoje krople, to piwo 0,6 i 0,3 wg twojego rozumowanie kroplowego to ty bez wachania postwił byś mi to więsze i cieszył się że masz takie same.
Ja zyje w świecie chyba tym samym co ty, nie wiem nigdy się nie spotkaliśmy, może piszesz to z innego wymiaru, ale dla potrzeb dyskusji zakładam, ze tak nie jest. Nie twierdzę że kropla plus kropla to jedna kropla i że nie ma tu znaczenia, ze ona jest dwa razy większa, bo do cholery jakie to ma znaczenie? Doszliśmy przynajmniej do konsensusu, że litr i litr to dwa litry, będę spokojniejszy przy następnej wizycie w pubie. A to, że nie uznajesz kropli za inny rodzaj miary objętości (jaką jest litr) to już pal to licho niech ci będzie.
Trójkąty, liczyba pi i tak dalej. Przykłady jak dla mnie bez sensu. Dziś można obliczyć takie rzeczy do jakiejś tam miliardowej częsci jedności, nigdy nie uda się obliczyć tego dokładniej (bez wzoru na nieskończonośc) bo wchodzi tu element nieskończoności, (między 0 a 1 można zawrzeć nieskończoną liczbę punktów, bo jak wiadomo punkt nie ma wymiarów, jest nieskończenie mały), można dywagować czy większa nieskończonośc jest między 0 a 1 czy między 0, a 2 - generalnie jest tak samo nieskończona co między 0 a 4 miliony. Heh, wole o tym nie myślec bo skończę jak ci matematycy.
Do czego zmierzam. Matematyka nie jest dokładna, to fakt, ale jest niedokładna już w tym marginiesie który nie ma znaczenia istotnego dla funkcjonowania świata, a tym bardziej dla problemu obliczenia prędkości bolidu czy melona. A co za tym idzie, bład ten nie ma znaczenia dla nas szarych ludzi w postrzeganiu świata. Czyli dowodzenia niedokładności matematyki nie ma najmnejszego związku z rzeczywistością i jej problemami o których mówisz.
chyba za daleko, bo
chyba za daleko, bo starając się udowodnić bład mojego rozumowanie wyklrowałeś idealny konktrargument na te swoje krople, to piwo 0,6 i 0,3 wg twojego rozumowanie kroplowego to ty bez wachania postwił byś mi to więsze i cieszył się że masz takie same.
Ja zyje w świecie chyba tym samym co ty, nie wiem nigdy się nie spotkaliśmy, może piszesz to z innego wymiaru, ale dla potrzeb dyskusji zakładam, ze tak nie jest. Nie twierdzę że kropla plus kropla to jedna kropla i że nie ma tu znaczenia, ze ona jest dwa razy większa, bo do cholery jakie to ma znaczenie? Doszliśmy przynajmniej do konsensusu, że litr i litr to dwa litry, będę spokojniejszy przy następnej wizycie w pubie. A to, że nie uznajesz kropli za inny rodzaj miary objętości (jaką jest litr) to już pal to licho niech ci będzie.
Trójkąty, liczyba pi i tak dalej. Przykłady jak dla mnie bez sensu. Dziś można obliczyć takie rzeczy do jakiejś tam miliardowej częsci jedności, nigdy nie uda się obliczyć tego dokładniej (bez wzoru na nieskończonośc) bo wchodzi tu element nieskończoności, (między 0 a 1 można zawrzeć nieskończoną liczbę punktów, bo jak wiadomo punkt nie ma wymiarów, jest nieskończenie mały), można dywagować czy większa nieskończonośc jest między 0 a 1 czy między 0, a 2 - generalnie jest tak samo nieskończona co między 0 a 4 miliony. Heh, wole o tym nie myślec bo skończę jak ci matematycy.
Do czego zmierzam. Matematyka nie jest dokładna, to fakt, ale jest niedokładna już w tym marginiesie który nie ma znaczenia istotnego dla funkcjonowania świata, a tym bardziej dla problemu obliczenia prędkości bolidu czy melona. A co za tym idzie, bład ten nie ma znaczenia dla nas szarych ludzi w postrzeganiu świata. Czyli dowodzenia niedokładności matematyki nie ma najmnejszego związku z rzeczywistością i jej problemami o których mówisz.