Pobiegł bym Ci w ramiona po kweicistej łace, ale z braku kwiecistej łąki trzeba to odłożyć do wiosny, ew. możesz wystapić w programi "Wybacz mi" czy coś takiego, z kwiatów preferuję konwalie, a jako wycieczkę życia wybieram podróż do Nibylandii :D
Hiciorów Planetarnych nie znam, ale słyszałem gdzies ostatnio The Wall Pink Floydów przerobione przez gościa od "Don't you pump it up..." czy jak to sżło, nazwiska palanta nie pamiętam :/
Pobiegł bym Ci w ramiona po
Pobiegł bym Ci w ramiona po kweicistej łace, ale z braku kwiecistej łąki trzeba to odłożyć do wiosny, ew. możesz wystapić w programi "Wybacz mi" czy coś takiego, z kwiatów preferuję konwalie, a jako wycieczkę życia wybieram podróż do Nibylandii :D
Hiciorów Planetarnych nie znam, ale słyszałem gdzies ostatnio The Wall Pink Floydów przerobione przez gościa od "Don't you pump it up..." czy jak to sżło, nazwiska palanta nie pamiętam :/