Bardzo dobry tekst. To, co zasługuje na główne wyróżnienie, to dynamika opisów. Technicznie właściwie bez większych zarzutów, kilka błędów stylistycznych i interpunkcyjnych + smaczek "by zajść Łowcę od jej nieuzbrojonego boku", z którego wynika, iż maszyna miała typowo kobiecą naturę ;)
Powiedziałbym, że końcówka jakby traci parę. Spodziewałem się rozwiązania jakiejś zagadki, jakiegoś zaskoczenia. A tu po prostu kolejny raz skoczyli sobie do gardeł.
Ale całość - rispekt. Dobry motyw to również (widoczny właśnie w finale) sugestia, że łowca maszyn i Łowca made in Moloch są bardzo blisko ze sobą spokrewnieni :)
Bardzo dobry tekst. To, co
Bardzo dobry tekst. To, co zasługuje na główne wyróżnienie, to dynamika opisów. Technicznie właściwie bez większych zarzutów, kilka błędów stylistycznych i interpunkcyjnych + smaczek "by zajść Łowcę od jej nieuzbrojonego boku", z którego wynika, iż maszyna miała typowo kobiecą naturę ;)
Powiedziałbym, że końcówka jakby traci parę. Spodziewałem się rozwiązania jakiejś zagadki, jakiegoś zaskoczenia. A tu po prostu kolejny raz skoczyli sobie do gardeł.
Ale całość - rispekt. Dobry motyw to również (widoczny właśnie w finale) sugestia, że łowca maszyn i Łowca made in Moloch są bardzo blisko ze sobą spokrewnieni :)