Film warto było zobaczyć w kinie... nikt nie miał odwagi głośniej westchnąć podczas seansu, a większość publiczności w ciszy płakała - szczególnie kobiety. Jest to moim zdaniem najważniejsze dzieło współczesnego kina chrześcijańskiego, uzmysławia nam gdzie leżą nasze korzenie kulturowe i religijne. Uczy pokory i burzy porządek wyobrażeń o Bogu. Nic dziwnego, że film nie został wcale dobrze przyjęty przez ortodoksyjne skrzydło katolicyzmu.
Wielu młodych ludzi nie obejrzało Pasji z powodu odrzucenia religii, myślę, że po części również ze strachu przed refleksją nad własną wiarą, która w obecnych czasach jest niewygodna i "niemodna". Szczególnie Polacy mają problem z kościołem, który częściej kojarzy się z ruchem radiomaryjnym niż rzeczywistą sytuacją.
Pasja
Film warto było zobaczyć w kinie... nikt nie miał odwagi głośniej westchnąć podczas seansu, a większość publiczności w ciszy płakała - szczególnie kobiety. Jest to moim zdaniem najważniejsze dzieło współczesnego kina chrześcijańskiego, uzmysławia nam gdzie leżą nasze korzenie kulturowe i religijne. Uczy pokory i burzy porządek wyobrażeń o Bogu. Nic dziwnego, że film nie został wcale dobrze przyjęty przez ortodoksyjne skrzydło katolicyzmu.
Wielu młodych ludzi nie obejrzało Pasji z powodu odrzucenia religii, myślę, że po części również ze strachu przed refleksją nad własną wiarą, która w obecnych czasach jest niewygodna i "niemodna". Szczególnie Polacy mają problem z kościołem, który częściej kojarzy się z ruchem radiomaryjnym niż rzeczywistą sytuacją.