Map Tool - Przewodnik część I | Moorhold.net - reszta to fikcja

Map Tool - Przewodnik część I

„Bezkresny mrok spowijał okolicę, zakradając się we wszystkie zakamarki kompleksu. Od kilku lat nie było tu nikogo, ani w zawalonej wieży kontroli lotów, ani w rażących pustką terminalach lotniczych. Legenda złego miejsca, lęk przed zarazą, promieniowaniem, maszynami, czy też po prostu wszystko na raz trzymało ludzi z daleka. Aż zjawił się nieproszony gość, który rozświetlił potężnymi halogenami pickupa jeden z pasów startowych i teraz wpatrywał się w niebo. Choć zza nisko zawieszonych chmur jeszcze nic nie było widać, cisza została przerwana niewyraźnym pomrukiem silników. I wtedy pojawił się na niebie jasny punkt. I zmieniło się wszystko.”

Tak mogłaby się rozpoczynać sesja RPG. Postacie szykują opuszczony pas na przylot ważnego gościa. Albo sami lecą w jednym z nielicznych samolotów w Zasranych Stanach. Dobry początek dobrej zabawy.
Ale co zrobić gdy gracze są oddaleni od siebie o wiele kilometrów albo występuje problem ze znalezieniem dogodnego miejsca do gry ?
Z odsieczą przychodzą programy typu virtual tabletop co można przetłumaczyć jako wirtualny stół. To dzięki niemu można przełamać barierę odległości i pokonać przeszkody „lokalizacyjne” (czytaj - „to gdzie gramy ?”) – wystarczy, że wszyscy zainteresowani mają dostęp do internetu. Można prowadzić nawet międzykontynentalną sesję, odpada problem transportu, sprzątania, oszczędza się na chipsach (co wy na to Wielko- i Małopolanie ?) no i po grze można dotrzeć do własnego łóżka bez pomocy komunikacji miejskiej (lub różnej długości spacerów).
W samej rozgrywce można zastosować parę sztuczek trudnych do rozegrania przy „rzeczywistym” stole – z wybranym graczem można porozmawiać w tajemnicy przed pozostałymi no i nie ma problemu z kośćmi (20k12 czy 50k4 to drobiazg).
To zalety, a co z wadami ?
Sesja przez net ma swoje ograniczenia – poprzez brak bezpośredniego kontaktu gra ma trochę inny „klimat” - niektórym osobom to odpowiada bo łatwiej jest skoncentrować się na postaci ale inni twierdzą, że jest to zbyt odhumanizowane. Nie ma z też co ukrywać – jeśli nie użyje się któregoś z programów VOIP’owych gra przez czat jest znacznie wolniejsza od tego co znamy z „realu”. No i niektóre egzotyczne mechaniki mogą sprawiać kłopot (nie ma np. ruletki). I tyle z niedogodności.
Jest wiele dostępnych virtual tabletopów, przetestowałem większość z nich i po surowej selekcji przedstawię swojego faworyta w tej klasie. Pod uwagę brałem kilka „parametrów” – cena (wszystko powyżej 0$ odpada), wygoda i prostota użytkowania (jestem leniwy), stałe aktualizacje (nie ma nic gorszego niż martwe programy z błędami) i idiotoodporność (jestem lamerem).
Po ciężkiej walce, na placu boju pozostał samotny zawodnik (fanfary) – MapTool (zwany dalej MT).

Czego potrzebuje MT ? [Okiem lamera]
Trzeba mieć komputer (szczegóły wymagań na stronie producenta MT – www.rptools.net), połączenie z netem i coś, co nazywa się Java (trzeba to najpierw ściągnąć i zainstalować) – więc nie ma znaczenia czy jesteś windziarzem czy pingwiniarzem – jest możliwe porozumienie ponad platformami.

Maptool to prawdziwy kombajn do prowadzenia sesji. Nie dam rady w krótkim tekście przedstawić wszystkich możliwości programu więc w tym odcinku skupię się wyłącznie na podstawach – i przekażę minimum wiedzy potrzebne do rozegrania przygody online.

Podstawy
Po odpaleniu MT pojawia się okienko:

Widać wiele funkcji, ale w tym momencie potrzebne nam będą jedynie komendy z paska narzędzi, okno czatu i macros (definiowalne klawisze).

Jak rozpocząć grę
Najpierw należy stworzyć serwer. Może brzmi strasznie, ale uwierzcie lamerowi, tylko tak brzmi. W rzeczywistości należy kliknąć na File->Start serwer.

W okienku, jakie się pojawi, należy nadać wpisać ksywę założyciela oraz co ważne - jego funkcję w grze (Gm/Player). Potem należy wybrać numer portu do komunikacji (zwykle jest to 51234). Dodatkowo można wpisać hasła by niechciani gracze nie zakłócali spokoju.
Uwaga warto zaznaczyć wszelkie możliwości w polu Options.
Do utworzonego serwera będą dołączali (logowali) się wszyscy grający. Zaletą programu jest to, że serwer będzie na jednej z maszyn graczy (najlepiej u MG), więc nie ma problemu udostępnianiem map czy grafik, wystarczy, że MG wrzuci coś ze swoich zasobów na dysku lub przeciągnie z okna przeglądarki.

Gracze logują się na serwer klikając File->Start Connect to serwer. Należy wybrać zakładkę LAN (jeśli gramy w sieci lokalnej) lub Direct (gdy serwer jest gdzieś „daleko” w Internecie).
W przypadku LAN serwer zostanie automatycznie wyszukany (lub należy używać przycisku Sercan aż do skutku), wybierając Direct należy wpisać IP serwera oraz ustalony port (zwykle jest to 51234).

Należy uzupełnić pole Username ksywą lub imieniem (własnym lub postaci) – to, co w nie wpiszemy pojawi się w oknie połączeń u pozostałych graczy. Jeśli serwer jest chroniony hasłem należy je wpisać w pole Password. Gotowe ?

Jak znaleźć swoje IP ? [Okiem lamera]
Adres IP będzie potrzebny graczom by mogli się dostać na założony serwer.
Należy wpisać w google „jakie jest moje ip” i skorzystać z jednej z wyszukanych stron np. mojadresip.pl lub bezpośrednio w Map Tool po założeniu serwera kliknąć File->Connection information.

Czat
Ma bardzo skromne możliwości ale wystarcza do poprowadzenia sesji, mimo iż autorzy potraktowali go tylko jako wsparcia do programów VOIP’owych. Można zmienić kolor „wypowiedzi”, stosować emotikony i zablokować przewijanie okna. Opcja szeptania jest kłopotliwa – należy wstukać pracowicie w okienko „/w ksywa” i dopiero potem wpisać co tam w tajemnicy chce się przekazać. W kolejnych wersjach ma być to poprawione, bo okazało się wielu ludzi używających MT skarży się na mizerność tej części programu.

Kości
W program wbudowany jest potężny symulator kostek (w wersji 1.3b28 można także korzystać z talii wirtualnych kart) – jego możliwości są duże i obejmują wiele wymagań stawianych przez różne systemy RPG. Bez trudu sprosta wymaganiom stawianym przez neuroshimowych graczy.
Jest kilka sposobów aby poturlać kośćmi (mieszkańcom Poznania i okolic już tłumaczę – kulać kośćmi).
Najprostszy ale i najbardziej czasochłonny to wpisanie komendy roll poprzedzonej znakiem „/” (roll można skrócić do samego r) – „/roll 3d20” tak będzie wyglądał standardowy rzut w NS.
Zamiast roll (czy r) można użyć nawiasów kwadratowych wpisując kod kości – [3d20].
Ale nadal to niewygodny sposób.
Autorzy stworzyli dla naszej wygody macro buttons – czyli po naszemu przyciski. To te ponumerowane prostokąty po prawej, dolnej stronie ekranu. Można pod nie przypisywać różne przydatne rzeczy – rzuty, szepty czy choćby wyświetlenie napisu „koniec rundy”.

Funkcje kości
Podstawową funkcją wygląda tak:

ilość kości d wielkość kości +/- modyfikatory

Przykładowo 3d6-4 oznacza rzut 4 kośćmi 6-cio ściennymi i odjęcie od wyniku 4.
Jest wiele dodatkowych funkcji – odrzucenie wyników niższych/wyższych niż zadany próg, dodatkowe rzuty spowodowane osiągnięciem wyników granicznych (np. obrażenia z I edycji Warhammera - wypadnięcie 6 na k6 zapewniające dodatkową k6) i wiele innych, egzotycznych rozwiązań – ale w przypadku mechaniki Neuroshimy opartej na 3k20, nie ma dla nich zastosowania.

Okienko przycisku po kliknięciu prawym przyciskiem wygląda tak:

Label – to nazwa funkcji jaką przypiszemy pod guzik (nazwa jest dowolna 3k20, rzut itp.) początkowo jest to numer przycisku.
Hotkey – skrót klawiszowy, ale spokojnie, rzadko kiedy działa.
Command - to okienko gdzie wpisujemy funkcję (np. [3d20] albo bardziej bajeranckie [d20] [d20] [d20]).
Include label – zaznaczenie tej opcji spowoduje pojawienie się nazwy (Label) przed wynikiem rzutu. Bardzo przydatny drobiazg.
Autoexecute – zaznaczenie tego powoduje automatyczne wykonanie formuły zawartej w polu guzika (przydatne przy rzutach), pominięcie spowoduje, że formuła zostanie wpisana w okno czatu i będzie czekać na zatwierdzenie enterem (przydatne do szeptania).
Button Color – umożliwia wyróżnienie przycisku wybranym kolorem. Kolejny, bardzo przydatny drobiazg.

Okienko przycisku po operacji neuroshima

Kilka klików w nowy, biały przycisk i otrzymujemy:

Jest jeszcze jeden sposób – najbardziej widowiskowy – bo zamiast liczbowego wyniku dostajemy widok kostki (albo karty). Najpierw należy kliknąć Help->Add Default Tables. Teraz można wywołać okienko Tables (zamienne z macro buttons) – powinien pojawić się cały zestaw kostek. Wystarczy dwuklik i w oknie czatu pojawia się wylosowana ścianka na kości. Ale klikanie sześć razy zamiast jednego rzutu jest męczące i szybko mogłoby zniechęcić do gry. Ale wystarczy wpisać w któryś guzik trzy razy „/tbl D20” (duże D) jedno pod drugim.

Od tej pory powinniśmy otrzymywać wymarzone 3k20. Minusem jest to, że kości ustawiają się w kolumnie zamiast w rzędzie, co pożera miejsca na czacie (kilku graczy rzucających jeden po drugim może solidnie zamieszać, nawet jeśli używa się VOIP’a a nie czatu) - ale może kolejne wersje będą pozbawione tej wady.

Czy to wszystko co umożliwia Maptool? Nie. To potężny program wspomagający granie w RPG przez sieć. Teraz przedstawiłem jedynie niezbędne minimum potrzebne do rozegrania sesji. W następnych częściach przybliżę mocne i słabe strony tego programu oraz zaprezentuję kolejne jego możliwości.

Skąd wziąć Maptoola?
Należy go ściągnąć ze strony producenta www.rptools.net
Odradzam wersje instalowane bezpośrednio z netu. Bezpieczniejsze jest ściągnięcie i rozpakowanie plików z www.rptools.net/dist/zip/

Wersja programu opisana w tym artykule: 1.3b28

hmm no ciekawe, ale trochę

portret użytkownika Trip

hmm no ciekawe, ale trochę dziwny artykulik jak na neuromachię, no ale nie było żadnych ograniczeń, wiec chyba spoko. Napisane jako przewodnik bardzo dobrze, nei znam się na takich rzecza, ale po przeczytaniu pewnie umiał bym to odpalić - czyli misja spełniona. Programik niezły, ale ja tam wole sesje face-to-face, choć rozumiem kiedy i dlaczego takie sesje (onlinowe) mają prawo bytu :)

Nie ma jak dobry dywan

portret użytkownika Bulkers

Tomakon obiecał przysłać dywan i przysłał dywan. Praca napisana, literacka, więc nie ma się co czepiać, choć rzeczywiście nie ma wiele wspólnego z standardowymi kanonami (opowiadanie, scenariusz, organizacja). Mimo wszystko - podobało mi się, fajny pomysł i sporo pracy włożonej w te screeny i tłumaczenia dla laików - doceniam.

\m/

portret użytkownika Bartosh

Jednoosobowy Komitet Lamerskich Bartoshów mówi głośno Tomakonowi: DZIĘKUJEMY !!! :D
Świetny i oryginalny pomysł. Dzieki niemu pewnie taki łoś jak ja da radę choć trochę pochasać po tym programiku. Zbliżają się wakacje więc będzie trochę więcej czasu to może ogarnę ten program i dołączę się do gry. Czekam niecierpliwie na część drugą :D

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Allowed HTML tags: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Poniższy test ma za zadanie zablokować roboty sieciowe przed rejestrowaniem się oraz przed dodawaniem odpowiedzi.