Dawno, dawno temu Ewa oddała się wężowi za jabłko, dając początek profesji, która z różnym natężeniem uprawiana była przez wieki, aż do dziś. Obojętnie, czy na wojnę jeździło się na dinozaurach, konno czy czołgami, każdy żołnierz zawsze ich potrzebował. Ich ? prostytutek, dziwek, kurw, kurtyzan, czy jak je tam sobie nazwiesz. Niektórzy desperaci będą próbowali ci wmówić, że każda kobieta to dziwka. Nie wierz im. Prawdziwe dziwki znajdziesz tylko w cechu kurtyzan i, powiem ci szczerze, są to najlepsze dziewczyny, jakie znam.
Medyki, żołnierzyki i rusznikarze mogą sobie mówić, że są głową miasta. Co z tego, skoro nimi kręcą kurtyzany? Bez nich cała ta wiocha dawno przestałaby istnieć. Nikomu nie chciałoby się ani walczyć, ani leczyć, ani kombinować z prochem. No bo po co? Każdy, nawet największy twardziel, potrzebuje odrobiny ciepła w życiu, nie? Każdy chce mieć miejsce, do którego może wrócić i za które walczy. Załóżmy, że jutro wszystkie panienki się wyprowadzają. Co tu zostanie? Pustka, powiadam ci. Za sanitariuszy i bandę skretyniałych klechów nikt nie będzie przelewał krwi. Chyba nie wierzysz, że w imię szczytnych ideałów pokonania Maszyny giną tu ludzie? Równie dobrze mogą sobie postrzelać gdzie indziej. Tym, co sprawia, że w tym mieście da się wytrzymać, są właśnie gorące dziewczyny z cechu.
Kiedy to się tak wszystko zorganizowało, tego ci nie powiem. Na pewno po przyjeździe do miasta pierwszych oddziałów. I na pewno zanim się ustaliło, kto tu rządzi. Po prostu pewnego dnia zjawiła się znikąd ekipa z pomysłem na zorganizowanie całego tego procederu. A że mieli trochę gambli i tupetu, to zrobili cech, z którym dzisiaj każdy się liczy. Ta ekipa to były trzy laski ? siostrzyczki i facet. Trochę się od tamtego czasu postarzeli, z szalonych dwudziestoparolatków sypiającymi gdzie popadnie, stali się statecznymi bossami z trzydziechą na karku. No i rządzą sobie. To Ginewra, Nimia, Morgana i Merlin. Całkiem tandetne ksywki, moim zdaniem, ale przynajmniej są charakterystyczni. I jak powiesz, że szukasz Camelotu, to każdy wie, o co chodzi.
Przynależność do cechu kurtyzan
Czy opłaca się należeć do cechu? No, jak zamierzasz udostępniać w Denver za pewną opłatą swoje boskie ciało, to tak. Bo jeśli cię złapią na tym, że pracujesz poza nim, to przestaniesz tak pięknie wyglądać. Wiem jak to było z Czarnym Bobem. Stwierdził pewnego dnia, że w życiu trzeba wszystkiego skosztować, i postanowił zostać żigolo. Ubrał się w garnitur, do klapy przyczepił wizytówkę z hasłem ?Tylko Twój ? Bob Żigolo? i wyszedł na miasto. Najpierw wszyscy myśleli, że jaja sobie robi, ale jak w końcu poszedł na boczek z jedną starszą babką, to nam szczęki opadły. No a potem przepijał te gamble, co od niej dostał, i zjawili się w barze sanitariusze. A on do nich - ?Spoko, spoko, matkojebcy, nawet mi się nie ustawiać w kolejce. Facetów nie obsługuję?. Ale się zrobiło mordobicie...
Ale wracając do rzeczy, kurtyzany mają oparcie w gildii medyków, więc mogą załatwić paru sanitariuszy w razie czego. Jak im klient albo klientka nie chce bulić standardowego 50%, to zaraz ma problem. Albo spada z miasta, albo jednak spłaca długi. Połowa urobku to trochę dużo, nie? Ale za to masz taki pakiet usług socjalnych (jak to mówi mój kumpel Balcer), że przed wojną lepiej nie było. No raz ? jakby co, to możesz wołać sanitariuszy, a oni ci pomogą. Dwa ? raz na dwa tygodnie idziesz na spotkanie z medykiem. Wprawdzie będzie on głównie patrzał ci na cipkę, czy co tam masz, ale jak cię ząb rozboli, to też pomoże. To tylko kwestia ustawienia fotela. No i trzy ? dostajesz za friko żarcie na ?Dole? w ?Nightwish?. Niby nic wielkiego, jeden posiłek w południe. Ale przyznaj się, najesz się tam na pustyni codziennie raz do syta? No widzisz. Jak się dobrze zastanowić, to te 50% to wcale nie jest tak dużo za opiekę prawną, medyczną i jedzenie. Poza tym ciężko jest wyliczyć równe pół, jeśli klient płaci w sprzęcie, nie? Wyobraź sobie: dostajesz lokówkę, skórzaną kurtkę i zegarek. Co oddasz cechowi?
Życie prostytutki
No, to już wiesz ? twoim alfonsem jest cech. Musisz sobie jeszcze znaleźć jakieś lokum. Najlepiej trzymaj się domów, w których urzędują już inne dziewczynki. Dobrze trafisz, to wprowadzą cię w życie miasta, powiedzą, co i jak, pomogą umeblować mieszkanko. Bo raczej na brak lokali nie można narzekać. Trzeba tylko trochę posprzątać, pozbyć się techmorw, skombinować łóżko, albo chociaż grubszy kocyk, i heja... Biznes zaczyna się kręcić. Jasne, zawsze możesz trafić na jakieś hetery, co nie życzą sobie nowych w swojej kamienicy. Z takimi babskami to nie ma nawet co próbować, od razu się od nich wynoś. Jeszcze ci podrzucą jakiegoś kilastego klienta. No, kilastego ? takiego z kiłą, HIV ? em, czy inną rzeżączką.
Bardzo ważna sprawa ? na murze twojego nowego domu wymaluj znak cechu. To samo zrób nad swoimi drzwiami. To będzie jest reklama ? jest znaczek, znaczy się, że tu można pobrykać. Są w mieście ulice ze znaczkami na każdym domu, he he. Jak zaczniesz obchód na numerze pierwszym, to przez miesiąc robisz paradę miłości, aż do ostatniego. Chyba, że się najpierw spłukasz. To jedyny mankament naszych dziewczyn ? trzeba im płacić.
Nie mają one jednak jakiegoś szczegółowego cennika. Za to mają cały wachlarz usług. Mały numerek, duży numerek, całonocny numerek... Nie będę ci o tym mówił, jeszcze mi się tu podniecisz. Wystarczy, że powiem, że laski z Denver mają zastosowanie dla wszystkich części ciała, dużych i małych. No, faceci też, ale mnie oni nie kręcą. Za to wszystko każą sobie płacić: mniej lub więcej, w zależności od kaprysu. Jedne chcą tylko Tornada, inne amunicji. Jak znajdziesz gdzieś coś ładnego, to powinno też wystarczyć. Wiesz, jakąś biżuterię, ekstra ciuszki. To się w tym fachu przydaje.
Zarabiać możesz w zasadzie wszędzie. Będziesz już w tej branży kimś, jak Bonnie Ocean, albo Lulu Gwiazdka, to faceci sami będą do ciebie się pchali. Wtedy zatrudnisz sobie ochroniarza i będziesz przebierać w propozycjach. Ale zanim do tego dojdzie, czekają cię ciężkie tygodnie wystawania na ulicach, dyżury w koszarach, obchody na bazarze. Jak będziesz mieć szczęście, to załapiesz się na ?Dół?, do knajpy Oswalda. Tam będzie już milej. Na ogół po kilku tygodniach pobytu w mieście prostytutka ma już w miarę stałe grono klientów, którzy przychodzą do jej mieszkania. Wtedy miejsce pracy masz u siebie. Jest tylko mały problem. Stali klienci mają skłonność do umierania. Bo wiesz, na ogół to są żołnierzyki, a oni rzadko żyją długo. Dlatego musisz mocno się modlić do Bozi za swojego kapralka, żeby przypadkiem nie wykorkował.
Od tego masz w świątyni osobną kaplicę. Tam możesz przyjść w wolnej chwili, klęknąć i dziękować Panu za tych wszystkich, których co wieczór kochasz. Obok siebie w ławce zobaczysz koleżanki, dużo koleżanek. Prostytutki to głęboko wierzący naród, nie ma drugiego takiego w Denver. Wiadomo, nie wszystkie, ale jeśli chcesz szybko poznać dziewczyny, to wybierz się na spotkanie Różańcowego Koła Kurtyzan. Spotkania prowadzi ten zabójczo przystojny pastor Falco. Pamiętaj, spotkania RKK co piątek o zachodzie.
Jeszcze wrócę do sprawy haraczu, który musisz zapłacić. Raz w tygodniu zanosisz go do hotelu. Tam zawsze spisują co i ile dajesz. Na ogół będą ci wierzyć na słowo, jeśli dasz tylko parę rajstop i powiesz, że to był słaby tydzień. Chyba, że to się za często będzie powtarzać. Albo jakaś koleżanka szepnie słówko, że jednocześnie dorobiłaś się nowego jeepa. Wtedy wiesz, lepiej szybko ulotnij się z miasta.
Faceci w cechu
Urodziłeś się jako chłopczyk i tak ci już zostało? I koniecznie chcesz zostać prostytutkiem? Nie ma sprawy. Oprócz kilkudziesięciu dziewczyn do cechu należy też z piętnastu gości. Wiadomo, popyt niesie za sobą podaż, a gejów w armii nie brakuje. Zresztą kobiet też nie, także jeśli jesteś hetero, to też masz szansę zarobić. Dla cechu płeć członka, hehe, nie ma znaczenia. Żebyś nie był dyskryminowany, to nawet pomyśleli o tobie montując logo. Widzisz tam strzałeczkę?
Jeden żigolo, Dick chyba, opowiadał mi, że takie życie może być całkiem fajne. Bo wiesz, panienki starają się, żeby w ich kamienicy był chociaż jeden chłop. Taki to zawsze może cieknący kran naprawić, wnieść nowe łóżko albo pomóc w treningu. A one potrafią się odwdzięczyć. Karmią cię, piorą brudne gacie. Wystarczy się dobrze koło nich zakręcić. Gorzej, jak im podpadniesz. Będą o ciebie walczyć jak lwice, ale jak je zdradzisz ? przepadłeś. Zrobią ci taki Sajgon, że nie zostanie ci nic, tylko iść na front. Wiesz, te ich znajomości...
Kurtyzany w Denver
Już ci mówiłem, panienki są perłą miasta. I miasto dba o swoje perełki. Na liście najgorszych przestępstw, jakich możesz tu dokonać, numer trzy to skrzywdzenie którejś z nich. Co z jedynką i dwójką? Nie powiem, od razu chciałbyś spróbować. Nieważne. Cokolwiek strzeliłoby ci do głowy, pamiętaj: nigdy nie podnoś ręki na dziwkę. Jeśli mówi ci nie, to nie i już. Jak się okaże, że jest pyskatą kurwą, i wkurzy cię tak, że nie będziesz mógł wytrzymać, kop ściany, gryź podłogę, ale jej nie dotykaj. Pobijesz prostytutkę? Jak tylko doczołga się do sanitariuszy, będziesz miał ich na głowie. Zabijesz jakąś? Stary, kop sobie grób. Prawo jest takie: każdy akt agresji dokonany na członkach cechu kurtyzan karane będzie biczowaniem, każde zabójstwo ? śmiercią. Biczują aż do nieprzytomności, zabijają na śmierć. Nie lubimy tu bydła, więc lepiej powściągaj swoją samczą naturę.
Co chwilę straszę cię sanitariuszami, a to przecież są chłopcy medyków, nie? Niestety, to nie ma nic do rzeczy, bo dziewczynki trzymają z konowałami. A to wszystko dlatego, że Ginewra kręci z Ordynatorem. Jezu, co to jest za para! Całe miasto żyje tylko tym związkiem. Raz się kłócą, potem godzą, zaraz znowu lecą rzeczy przez okno, gonią się po ulicach, normalnie telenowela. Ostatnio, od jakiegoś tygodnia, znowu jest dobrze. Ale jak zobaczysz gołego gościa uciekającego przed rzucającą w niego butami panieną, a między nimi kordon sanitariuszy, to się nie zdziw. Z nimi wszystko jest możliwe.
Najważniejszym efektem ich burzliwego związku jest to, że się obie gildie zbliżyły do siebie. I to tak są blisko, że nawet, jak Ordynator nie rozmawia z Ginewrą, to reszta współpracuje. Medycy robią dziewczynom przeglądy, sanitariusze patrolują ich ulice, a one ? wiadomo... Poza tym rada cechu wspiera gildię, umacniając jej pozycję w Denver. Krótko mówiąc, mamy tu takie małżeństwo - kurwa i lekarz.

\m/
Mooooocne :D
Doskonały pomysł. Mam słabość do tekstów które przedstawiają coś innego niż strzelanie ogniem ciągłym w kierunku mnożących się jak króliki wrogów. Przedstawiono tu ponadczasową prawdę. Już rzymianie w późniejszych okresach budowali w obozach domy rozpusty. Warto by było wprowadzić do mechaniki gry jakieś bonusiki za upojną noc z kurtyzaną. No i nie wolno zapominać o wspomnianych tutaj chorobach. Naprawdę świetny tekst... jak dla mnie zasłużona szkolna Piąteczka (5) :D
Dodaj nową odpowiedź