Żółci lanie | Moorhold.net - reszta to fikcja

Żółci lanie

Tak sobie chodzę i oglądam, co też ciekawego oferuje mi Moorhold. Trochę może rozglądam się za błędami, no może nie tyle błędami tylko, co by tu można zrobić lepiej jeszcze. Jakoś już tak mam, że trochę może przemądrzały jestem i lubię wpychać swoje trzy grosze, jakąś radą mądrą zarzucić czy opinią opiniotwórczą. Jaki jest tego efekt to już różnie, pewnie zależy od faktycznej mojej wiedzy w temacie, która wcale nie musi się z nim pokrywać, może od faktycznej wagi danej rady, a pewnie również od nastawienia odbiorców. Po co to piszę? Nie mam pojęcia, ale ostatnio trafił mnie fakt, że Neurocide poparł jakaś moją koncepcję. Nieźle nie? Ci, co nie wiedzą, o co chodzi pewnie zbierają szczeki z podłogi. Nie, że my się z Neuro nie lubimy, tak się tylko droczymy czasami.
Skoro już mówię o droczeniu, słusznie zauważył Pastor w jednym z formowych wątków, że coś spokojnie na mordku ostatnio. Tomakon szeroko znany pieniacz, spec od wszystkiego, co specjalne i główny opieprzacz pieprzących – milczy. Któż nie pamięta tych bojów na siedmiu frontach, które prowadził, tracąc po drodze z pięć razy rzeczywisty wątek i sens dysputy. Ale to było zabawne. To ruszało ludzi. Nic tak nie podnosi ciśnienia jak dobra nawalanka słowna. A tu co? Kicha, Moorholdczycy grzecznie sobie wpisują komentarze pod recenzjami (ostatnio mamy taki trend, na pisanie recenzji właśnie, broń bogowie żadnych tam podręczników, o rpg to się już nie mówi w tych kręgach, teraz to się o książkach, filmach, filozofii i bystrych skojarzeniach rozmawia. Taka moda), jakie to one nie są celne, a jakie zachęcające… i dobrze pewnie, niech się autorzy cieszą. Sam bym się cieszył. Ale, cholera panowie (i pani Ann.may – bo się jedna pani ostała to siebie z imienia pozwoliłem nadmienić) czyżbyście jaja potracili (nie pani oczywiście pani Ann.may), czy z was już wszelka para zeszła, że tylko ciamkanie zostało. Że porządnej fangi zasadzić nie można. By o duperele i szczególiki z mechaniki jakiejś się nie pokłócić? Pal sześć już te kłótnie, ale by, jaki temat do dysput się, choć znalazł. Czy do jasnej i przenajświętszej jedynie z kroplofilem Hexem zostało się nam spierać? I to o co? O matematykę podstawówkową i jakieś tezy wydumane. Filozofów i melomanów to nam obrodziło, a erpegowców? Wymarli? Odeszli? Wydorośleli? Neuromachia, cud konkurs, słynny jak Internet szeroki, popularny a jaki prestiżowy. Guzik. Prowincją wieje. Khaki jedyny biedaczysko, co jakiś czas wyskoczy z psychologią postaci, czy innym sajko pomysłem.
Blehh polałem żółci, może mi trochę ulżyło. Jaki to ma sens nadal nie wiem. Pisze to jako blog, a na blogach się nie znam. Krótki epizod mój z nimi związany był jakiś taki nijaki. Może teraz spróbuje wersji typu Moje Wielkie I Dla Świata Ważne Przemyślenia, a co mi tam.

Odpowiedzi

portret użytkownika Neurocide

"Nie, że my się z Neuro

"Nie, że my się z Neuro nie lubimy, tak się tylko droczymy czasami."

Pan kolega Trip znów używa swoich podstępnych, pożałowaniagodnych gierek słownych, w dodatku posługuje sie brutalnym kłamstwem i erystyką godną wioskowego klechy. My się ciagle droczymy - taki jest fakt Tripku i nie mydl oczu nieświadomym. Słowo "czasami" jest tu wysoce niestosowne i wskazuje na twoje drobnomieszczańskie pochodzenie.

Zasyłam pozdrowienia
;>

portret użytkownika Trip

widzicie :)

widzicie :)

portret użytkownika Pastor

Prawdę mówię, niezbyt

Prawdę mówię, niezbyt widzę sens robienia z MH portalu "kulturalnego". Kiedy chcę przeczytać opinie dot. jakichś filmów, zaglądam na filmweb. O książkach dyskutuję na nieszuflada.pl. Dyskusje filozoficzne toczone w internecie mnie nie interesują. Matematyczne - nie obchodzą w ogóle.

Rozumiem pomysłodawcę. Ale przez to istota, czyli rpg, schodzi na dalszy plan. A nawet jeśli nie - wszystko się zwyczajnie rozmywa.

Inny defekt to m.in. to, że wchodzą pod dział Neuroshimy mam podgląd najnowszych wiadomości z forum całego serwisu. I znów umyka to, co jest dla mnie najistotniejsze, czyli Neuro właśnie. Rozumiem, że są tutaj osoby bardziej "uniwersalne"\, które działają równocześnie na kilku frontach. Ale..

portret użytkownika Trip

to jest to co

to jest to co powiedziałem... kulture to sobie załatwić łatwo, gdzie nie splunisz ktoś ci fafa recke podsunie czy inne dysputy, a rpg? Jak nie na MH to Gdzie?

portret użytkownika Hex

Widzisz - u mnie ta cała

Widzisz - u mnie ta cała kultura wynika z wybranych studiów ;P nie żeby coś ten, ale jakoś tak mi wypadło.
Jeśli idzie o RPGi musisz wybaczyć, ale od dłuższego czasu, poza (paroma) sesjami w necie nie mogę jakoś zebrać ekipy. Nikt nie ma czasu. A więc jak tu pisać o RPG jak nawet nie ma o czym, bo nic się u mnie nie dzieje...? Chcecie grać? Grajmy. Wtedy pogadamy.
Mi póki co nie zostaje nic innego niż "kultura", ale czekam na jakieś małe przebudzenie i bez problemu i z chęcią dodam do tego swoje 3 grosze i dwa komenty. (albo jeden - zależy od teorii )

portret użytkownika Wesyr

Tak cosik się

Tak cosik się rozblogowaliście moi drodzy. Od notki Hexa zaczęła się mała draka, a tu kolejny pomysł na zrobienie jeszcze większej draki. Albo Trip chce nas wkurzyć i zmobilizować do roboty albo po prostu ma ochotę na "flame war". Jeżeli to pierwsza opcja to tak średnio obrałeś drogę, jeżeli druga to słów szkoda - "flame wary" dobre były na listach mejlowych (sam niejedną taką wojnę toczyłem i nie powiem, było mi dobrze). Ale "flame wary" rzadko, a raczej nigdy nie prowadzą do czegokolwiek konstruktywnego. A i wizytówkę dają rewelacyjną.

Moorhold na razie oferuje niezbyt - wiadomo z jakich przyczyn, ale w listopadzie pojawiło sie światełko w tunelu - działamy. Idzie to topornie, ale idzie.

A co do Pań to chyba nie zauważyłeś, że Ryuu i Triada to również kobiety, a przynajmniej na to wskazuje ich profil.

Pastor: Poszperaj w felietonach - gdzieś tam pisałem o początkach Moorholda. Zrodził się on z mojego niegrania. A mianowicie z powodu tęsknoty do grania i spełniania się w tym zrobiłem najpierw stronkę, potem miniserwis. Sam przez ostatnie 8 lat grałem może 5-6 razy! Nie mogę pisać o erpegach, a pisać chcę więc inną musiałem obrać drogę - okołoantastyczną. I wiele takich osób się znajdzie. Z drugiej strony Wy, grający i mogący o graniu pisać, jesteście w stanie przyciągnąć kolejnych grających i nakręcać koło. Ruch generuje większy ruch. Stąd potrzebne newsy w każdych ilościach, recnezje, artykuły konkursy itd. W przeciwnym razie MH zgaśnie szybciej niż się spala benzyna...


--------------------------------
They killed Kenny. You bastards!

portret użytkownika Pastor

Rozumiem, Wesyr. Ja

Rozumiem, Wesyr. Ja spróbuję się rozkręcić na maksa, tak bardzo jak tylko czas będzie pozwalał. Teraz na przykład nie idę spać, bo w związku z pewnym projektem (a jakże) RPG, naczytałem się o dziwnych zjawiskach, duchach, itp. w związku z czym troszkę boję się zgasić światło, jakiś dziwny klimat się wkręcił :) Siadam tedy do dalszej pracy nad scenariuszem do II rundy Neuromachii.

Nawiasem mówiąc, za jakiś czas będę szukał współpracowników do w/w projektu, znających się nieco na... Ach, nie mogę na razie mówić, bo wszystko opatrzone jest klauzurą tajności :/

portret użytkownika Trip

a nie, niechce nikogo

a nie, niechce nikogo wkurzac, ludzie mają taką dziwną przypadłośc, że najczęściej wkurzają się sami i nic ich konkretnego do tego mobilizować nie musi. "Flame wary" same dla siebie to kicha i się zgadzam, ale pewnego rodzaju potyczki, np z Tomakonem, często były niezwykle pomysłogenne i rozwijające (bo jak ktoś chciał dotrzymać tempa to zaczynał szukać i czytać i sie douczać). Draki tu ie będzie, dawno już żadnej nie było, dyskusje z Hexem ludnośc prowadzi raczej spokojnie i kulturalnie (dlatego dziwi mnie twojów Wesyrze, komentarz o jakiś groźbach, może zapomniałem emotke postawić, nie wiem).
A ten tekst to było własnie takie polanie żółci, blog to takie miejsce jak się wydaje, gdzie takie rzeczy wypisywać sobie można.
Panie Ryuu i Triada wybaczą, nie zauważyłem.
Moorhold własnie moim zdaniem oferuje zaskakująco dużo, trza tylko to wykorzystać. Lubię moorhoolda, że hej, przypomina w prawdzie czasami budowanie zamków w piaskownicy, materiału w brud, a próbuje się człowiekowi wciskać, że potrzeba sprowadzać inny piach znad morza, albo że nie można dobudowac nowej wieży do puki nie pomaluje się starej... no może coś mi się rozlała ta piaszczana metafora, ale generalnie dobrze jest być Moorholdczykiem :)

portret użytkownika Wesyr

Pastor - Twoja wiadomość

Pastor - Twoja wiadomość jest dla mnie rewelacyjna. Cieszę się, że mnie rozumiesz i że jesteś tą częścią erpegową MH. W Tobie i Tobie podobnych upatruję przyszłość pionu RPG ;) Ja jako stary pryk już w tym temacie jestem zimny, więc będę działał w innych płaszczyznach.

Trip - ok, teraz jest już nieco jaśniejszy Twój przekaz. I fakt nie dałeś emotki a wygrażałeś, że usmażysz jak frytkę ;). Materiału jest w bród, ale równie nieruchawy jak ten przywołany przez Ciebie piasek. Potrzeba wielu miesięcy by znów się do nas przekonali. Ale jestem dobrej myśli.


--------------------------------
They killed Kenny. You bastards!

portret użytkownika Hex

optymzm

Ja też jestem dobrej myśli. Na serwerze widać ruch, tylko pewnie jeszcze ludzei wstydliwi, ale co niektórzy już zaczynają pisać komentarze. Więc mam nadziejeże będzie tego więcej potem. I będzie

portret użytkownika Wesyr

Rozkręca się to

Rozkręca się to straszliwie powoli, ale właściwie wszystko się zgadza. Zaznaczałem, że potrwa to kilka miesięcy nim zacznie funcjonować jak należy. Zanim wszystko się dopieści, wypracuje procedury, przyzwyczajenia itd. Ale jest fajnie. Znowu sprawia mi to radość. I mam nadzieję, że nie tylko mnie.


--------------------------------
They killed Kenny. You bastards!

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Allowed HTML tags: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Poniższy test ma za zadanie zablokować roboty sieciowe przed rejestrowaniem się oraz przed dodawaniem odpowiedzi.