Syndrom odstawienia | Moorhold.net - reszta to fikcja

Syndrom odstawienia

Mam taką fobię. Musze mieć zawsze w zapasie, co najmniej dwie książki do przodu. Po prostu muszę. Kiedy dopada mnie świadomość, że kończę jedną, a na półce nie leży następna zaczynają mi się trząść ręce, dostaję wysypki i migreny. Najgorzej jest, gdy skończę coś czytać na przykład w tramwaju. Objawy abstynencji dopadają mnie niemal natychmiast. Jeśli tylko jestem w okolicach centrum biegnę ile sił w nogach do taniej książki, antykwariatu czy w ostateczności do empiku. W ostateczności, bo nie ma nic gorszego niż kupowanie książek za normalnie polskie ceny będąc na głodzie. Kupuje się wtedy byle co. Mechanizm podobny do robienia zakupów w hipermarkecie o pustym brzuchu i bez listy. Przychodzisz potem do domu i zastanawiasz się po cholerę ci pięć paczek chipsów i te kandyzowane morele. Dlatego aby uniknąć podobnych sytuacji staram się na zakupy jeździć z pełnym brzuchem, a książki gromadzić zawczasu. Najczęściej zapasy zdobywam w bibliotekach. Mam dość spory przerób, więc częste kupowanie po prostu jest niemożliwe, a ostatnio zlokalizowałem miejsce, w którym regularnie pokazują się nowości. W ogóle biblioteki publiczne bardzo sobie cenie. Od najmłodszych lat jestem stałym bywalcem wielu z nich. Owocuje to bardzo dobrymi kontaktami z paniami bibliotekarkami. Sami wiecie, że tego typu miejsca mają różne bezsensowne przepisy. A że nie wolno więcej niż wolno książek brać, żeby w terminie oddawać, że tych z „Czytelni” to już w ogóle brać nie można pod karą śmierci. Odpowiednie układy pozwalają ominąć wiele z tych rygorystycznych przepisów i w pełni rozkoszować się zbiorami bibliotecznymi. Będąc stałym bywalcem liczyć można również na pewne specjalne traktowanie. Po pierwsze pani za biurkiem zna cię dobrze, więc nie musisz przedstawiać się za każdym razem i czekać aż znajdzie twoją kartę, wystarczy „dzień dobry”, książki na blat i już można szaleć. Pod drugie nie musisz pytać o pozwolenie, (co w niektórych miejscach jest wymagane) by skorzystać z katalogów, czytelni, czy innych obiektów objętych ograniczonym dostępem. Po trzecie – książki spod lady, w każdej bibliotece jest pewna liczba pozycji po prostu nie dostępnych; stare i rozsypujące się lub pojedyncze egzemplarze, białe kruki, czy nie skatalogowane jeszcze książki. Bez odpowiednich układów najczęściej nie mamy nawet pojęcia o ich istnieniu, a o wypożyczeniu możemy pomarzyć. Jednak przy odpowiednio przygotowanym gruncie możemy liczyć na pewne ustępstwa, a niekiedy nawet na sytuacje, w której już od wejścia dostajemy tajne znaki-sygnały, że coś tam na nas czeka, co mogłoby nas zainteresować. Niczym szpieg lub tajny agent, należy rozejrzeć się mimochodem czy aby nikt nie obserwuje tej półlegalnej sytuacji, następnie nonszalancko podejść do naszego kontaktu i jakby nigdy nic wymienić przyniesione książki na te „specjalne”. Pewnie tylko mój spaczony erpegami umysł to tak odbiera, ale frajdę daje mi to niekiedy większą niż sama lektura zdobycznej książki. Dlatego mili państwo warto być miłym i uprzejmym dla niewiast prowadzących waszą osiedlową bibliotekę i nigdy nie lekceważyć sobie jej zbiorów. Bo nie wiecie, co możecie znaleźć między lekturami szkolnymi, a encyklopediami lub co też za skarby schowane są pod sklejkowymi deskami biurek czy w tym małym składziku na tyłach.

Odpowiedzi

portret użytkownika multidej

Bibliotekarki są łatwe

Parę miesięcy temu w Gliwicach (obcym mieście) likwidowano bibliotekę (obcą bibliotekę), która ostała się po zlikwidowanej szkole (obcej mi, oczywiście). Likwidacja oznaczała wykładanie partiami książek na stoły w celu ich ewentualnej sprzedaży... w cenie 1 zł za sztukę. Wystarczyło pojawić się dwa razy (ja - obcy), żeby przestać być obcy i otrzymywać od bibliotekarki te znaki-sygnały. Łatwe są... to znaczy łatwo się wkraść w ich łaski. Może to magia tego "Dzień dobry" na wejściu?

portret użytkownika Trip

To ta magia, az dziw ile

To ta magia, az dziw ile potrafi zdziałać taka prosta sprawa jak miłe słowo i przyjazny uśmiech... tylko na cholerne baby w dziekanacie nie działa :/

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Allowed HTML tags: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Poniższy test ma za zadanie zablokować roboty sieciowe przed rejestrowaniem się oraz przed dodawaniem odpowiedzi.