Młody Amerykanin postanawia odwiedzić swoją sympatię, studiującą w odległym stanie. Wsiada w swój kremowy krążownik i rusza w drogę przez pustynię. Po drodze odwiedza więzienie, w którym kończy odsiadywać wyrok jego starszy brat. Dla urozmaicenia monotonnej drogi, instaluje on w samochodzie radio CB. Chłopcy zaczynają robić sobie w eterze żarty z jednego z kierowców. Niestety, ten traktuje je bardzo poważnie i szybko zamienia ich drogę w piekło...
Nie ma się co zbytnio rozpisywać, "Prześladowca" to kawał dobrego thrillera. Pozytywnie przyjęty przez krytyków film nie obfituje w większe fajerwerki techniczne, jest jednak bardzo zgrabnie nakręcony. Wartka i wciągająca akcja, ciekawa fabuła. Czego chcieć więcej od przedstawiciela tego gatunku? Polecam.

Taa, fajny film, przyjemnie
Taa, fajny film, przyjemnie się ogląda.
jak dla mnie to recka troche
jak dla mnie to recka troche z krótka i nie zachęciła mnie. Z założenia nie przepadam za filmami tego typu (aaa ratunku! ściga mnie zły Tirowiec!) więc nawet po haśle, że to dobry kawał thrillera, bez konkretnej motywacji tego nie łykne.
cienizna
Film marny, to i o czym pisać? Nie wiem co Ci się w nim podobało...
Dodaj nową odpowiedź